piątek, 10 marca 2017

Powrót

Znalazłem swoje przemyślenia sprzed 4 lat... Fajnie jest poczytać coś co pisało się za dzieciaka. Tak, teraz mam 23 lata, kupuje mieszkanie, za 1,5 miesiąca będę ojcem Marysi. Mam genialną dziewczynę, mam nadzieję, że niedługo już żonę...

Co u mnie? Dużo się zmieniło... Mam zajebistą pracę, przyjaciół którzy są ze mną od wielu lat. Śmieszy mnie to że pisałem o swojej byłej... Ale jest to dla mnie miłe wspomnienie, aż żałuję, że jeszcze wcześniej nie zacząłem pisać :)

Mam nadzieję, że Marysia kiedyś to przeczyta i stwierdzi tak jak ja o moim ojcu - "Tata, ale Ty byłeś głupi" :D

Pamiętaj - z każdym dniem masz inne podejście do życia... Spisuj swoje historie, miło jest pisać i odnaleźć kiedyś swoje zapiski... :)

niedziela, 4 listopada 2012

Natchnienie...

Jak zapowiadałem mój test tabletu... - niestety nie będzie go dzisiaj. Może jutro.

Dziś chciałbym napisać o dziwnych śmierciach polskiej elity która nie bała się krytykować nasz rząd. Nie myślcie że jestem kolesiem który snuje jakiś spisek czy coś. Po prostu zastanawiają mnie te śmierci, a co najgorsze, o wszystkich nie wiemy...

Od dziś zacznę serię śledzenia takich osób i będę wyszukiwać informacji o nich.

Na początek daje wam to:

sobota, 3 listopada 2012

Coś... - ambitny tytuł :)

Boże jak ja nienawidzę pisać... Ale pisać tak dużo jak powinienem tutaj - na blogu.

Znów minęło sporo czasu, dostałem pełno jedynek w szkole, kupiłem tablet zamiast czegoś tam, no, to chyba na tyle. :)
Generalnie super, ładnie, pięknie u mnie, lecz i tak się nudzę w domu ^^ A, i szkoda, że nie mam hajsu bo chętnie bym wymienił telefon na nowszą generację oraz chętnie zakupiłbym iPada 1 Generacji z 3G (tak, wiem, że jest stary ale co z tego? :>). Ale takie życie że hajsu wciąż brak i niestety ale nigdy go nie będzie zbyt wiele :)

Co tu dużo pisać - nie będę znów obiecywać, że będę raz na tydzień pisać, ale mogę wam obiecać że zamieszczę test mojego tabletu...
Jest to tablet GoCLEVER A73. Wkrótce się pojawi na moim blogu. Teraz muszę lecieć i to ogarnąć...


środa, 17 października 2012

Coś tam, coś tam... :)

Strasznie nie lubię wymuszanych postów na bloga, ale kurcze dziś akurat mam wenę więc pisze...

Wczoraj wspominałem o meczu który sie nie odbył przez deszcz. Padał deszcz a oni otworzyli dach... Gdzie logika? Na euro też była jedna akcja z dachem. Było duszno i gorąco a dach był zamknięty.. Powtórzyli kolejny raz absurd. Kolejna sprawa to problem z odwodnieniem murawy... Tyle tam było wody że dziś nawet był to problem dla piłkarzy. Mimo to był to piękny mecz...
Jak dla mnie remis z Anglią 1:1 jest dobry, ale tak czy siak czuje niedosyt gdyż Polacy mieli sporo szans na zdobycie bramek.. Ale cóż. Tak im szczerze gratuluje, a przede wszystkim wychwalam Fornalika za stworzenie dobrego zespołu :) Gratulacje chłopaki !

Teraz trochę odejdę od tematu piłki mimo, że go nie wyczerpałem. Teraz trochę o książce jaką czytam. Jest strasznie fajna (może dlatego, że uważam Jobs'a za geniusza :P) gdyż na prawdę przedstawia Steve'a jako geniusza który uratował Apple Inc. od upadku na dno... Najlepsze są rady Jobs'a które strasznie mnie zaskakują i myśle że wykorzystam je we własnym życiu. A przynajmniej cześć z nich.

Codziennie będę opisywał tutaj rozdział wraz z radami od Steve'a Jobs'a :)
Każde z nich będę próbować ogarnąć na swój sposób, może komuś sie to przyda :)
Nie bijcie mnie jednak za braki gdyż zawsze gdy przypominam sobie o blogu to leże już w łóżku z telefonem... :P
Może jutro uda mi sie to ogarnąć trochę wcześniej :)

Dobranoc...

wtorek, 16 października 2012

Ach to moje zapominalstwo...

Zawsze gdy biorę sie za bloga to szybko o nim zapominam...
Za cholerę nie wiem dlaczego tak sie dzieje, no ale na to nic nie poradzimy :)

Dobrze że teraz mi sie przypomniało i że coś pisze od siebie. Właśnie czytałem poprzednie dwa posty i mówię sam sobie: "kurde, człowieku jaki Ty czasami jesteś mądry, a wmawiasz sobie co innego...". Coś w tym jest prawda? :)

Od ostatniego postu dużo sie zmieniło, bo może trochę sie zmieniłem, ale nie za dużo :) Dlaczego? Bo Maciuś ma słomiany zapał... Ważne że o kimś zdążyłem już zapomnieć, pojawiła sie kolejna osoba, ale tak samo szybko zniknęła jak sie pojawiła.
Powiem jedno - wszystkie są takie same :) Póki co mam szczerze to gdzieś. Jest mi dobrze w tym momencie, że jestem sam, choć przyznać że miło by było mieć kogoś koło siebie...
Grunt to sie nie załamywać.

Teraz offtop. Widzieliście mecz Polska - Anglia? Ha! Ja też nie :) Ciekawe dlaczego nie? ;>
O tym jednak dokończę jutro. Teraz lecę spać :)

Dobranoc...

czwartek, 6 września 2012

Zmiany, zmiany...

Zgodnie z obietnicą... :D
Dziś dzień zaczęty od zmian.. dużych zmian. Zapominamy o przeszłości, olewamy wszystko co było złe i... zmieniamy swój charakter. Nie, inaczej. Kształtujemy lepszy charakter...
Dzień radosny, bez załamek (jak poprzednie dni...) choć raz mnie coś złapało ale przeszło po chwili :)

Dlaczego tak? Przez różne historie z wakacji oraz przez to, że w końcu znalazłem piosenkę która mnie podniosła na duchu. Jaka? Paluch - Pan życia (link niżej).

Ja się cieszę i już powoli jest dobrze. W ogóle nie mogę się doczekać soboty :) Ale dlaczego, to napiszę w niedzielę wszystko.

A teraz główny temat. Dlaczego muszę się zmienić?
Otóż. Dużo ludzi uważa mnie za kolesia który ma problemy z komunikacją. W sumie tak jest... Ale to przez to, że gdy już coś mówię, to raczej mam niewielu słuchaczy... Dlatego uważam że wolę siedzieć cicho. A to jest błąd.
Mam prawdziwych przyjaciół, ale niestety mam taki charakter, któremu wystarczy kontakt z nimi raz na jakiś czas. Teraz właśnie przyszedł czas na to, aby wszystko zmienić.

Staję się komunikatywniejszy, częściej wychodzę z domu, ale w jednym temacie i tak nic się nie zmienia. Wyjaśnię kiedyś...

Jutro lub po jutrze napiszę coś bardziej kreatywnego, a teraz lecę robić lekcje.

P.S. pamiętacie co jest muzyką dnia? a raczej dwóch dni? Nie? No to przypominam...


wtorek, 4 września 2012

Well... Startujemy!

Od paru dni, gdy mój sen wypełniały sny (co nie zdarza się zbyt często...), postanowiłem poblogować.
Niestety moje doświadczenia z blogami nie są zbyt dobre, gdyż miałem jeden lecz niestety nie chciało mi się go aktualizować... Teraz mam nadzieję na lepszą przyszłość dla mojego nowego bloga, który ma opowiadać o wszystkim i o niczym. Począwszy od całego mojego życia (sytuacje w dniu, tygodniu) a skończywszy na niczym (luźne przemyślenia)...

Moje posty często będą krótkie, gdyż jestem zbyt konkretny w tym co chcę przekazać oraz zbyt leniwy :) Będę się jednak starać pisać więcej niż kilka zdań, mam nadzieję, że pomogą mi jakiekolwiek motywacje (znajomi, itd.) oraz oczywiście wy! Czytelnicy (o ile takich będę mieć...)! :)

Dobrze, zacznijmy od tego, że znów zaczęła się szkoła. Cieszę się tylko dlatego że mogę się widzieć z mega kumplami. Dobrze mi to robi, bo zazwyczaj siedzę w domu...
Pierwszy dzień spoko - jak na 3 klasę, miałem tylko pięć godzin lekcyjnych ^^ - więc żadnych zastrzeżeń nie mam. Zobaczymy jak będzie jutro i pojutrze, i w ogóle...
Dopisać mogę także, że dziś jestem bardzo zmęczony, gdyż nie spałem 2 noce pod rząd, gdyż poniosły mnie wakacje... :)

Na dzisiaj kończę, obiecuję jednocześnie sobie i wam, że będę pisać przynajmniej dwa razy w tygodniu na blogu i to dość długie notatki.

P.S. Dodaję piosenkę, która dziś postawiła mnie na nogi, bo od kilku dni jestem trochę przygnębiony (wytłumaczę kiedyś dlaczego mam słaby humor...).

Pozdro!